Leokadia's poems.
Wiersze Leokadii. Przeczytaj bajki poniżej i napisz do autorki.
leokadiak@yahoo.fr
Leokadia Komaiszko - poetka, dziennikarka, literatka, fotograf.
Jest autorką obszernego tomu reportaży o krzyżowych drogach Polaków na Wschodzie pt.: “Nawet ptaki wracają”. A także trzech indywidualnych tomików poetyckich: “W strone światła”, “Motyle na łąkach dzieciństwa”, “Zielonosenne kaktusy”. Na prośbę polskich emigrantów-intelektualistów - rozsianych po świecie - stworzyła, redaguje i wydaje “Listy z daleka”, pismo Ogólnoświatowego Korespondencyjnego Klubu Emigrantów.
Temat, który Leokadię Komaiszko głęboko interesuje - to losy i mentalność Polaków, mieszkających poza Polską. Z pewnością też dlatego, że sama do tej cześci rodaków należy. Urodzona i ukształtowana duchowo na Wileńszczyznie, od kilkunastu lat jest zadomowiona w Europie Zachodniej - w Belgii. W Polsce nigdy nie mieszkała.
VI OGÓLNOPOLSKI KONKURS POETYCKI O "LAMPĘ IGNACEGO ŁUKASIEWICZA"2005
Jury konkursu w składzie: Marek Wawrzkiewicz - przewodniczący jury, poeta, prezes ZG ZLP, Jan Tulik - poeta, krytyk literacki, Wacław Turek - poeta, po zapoznaniu się z 294 utworami nadesłanymi przez 98 autorów z Polski oraz środowisk polonijnych z Australii, Belgii, Chorwacji, Litwy, Rumunii, Szwecji, USA, Węgier przyznało:
I miejsce Leokadii Komaiszko - z Belgii /godło Litwa/
II miejsce Rafałowi Jaworskiemu z Tych /godło Np. Bóbrka /
III miejsce Halinie Kurek ze Zręcina /godło LILKA/
wyróżnienia:
Ela Galoch z Turku /godło "Nie mam stóp"/
Ewa Kaca z Namysłowa /godło JANKA /
Tadeusz Lira-Oliwa z Wrocławia /godło AGORA
A oto nagrodzony wiersz :
NA WILEŃSZCZYNIE
Sierpień i wieczór. Rudy spasiony koń
na przednówku jesieni. W zroszonym
zapachu trawy - chcę opowiadać o sobie.
Mijam pełne jabłek Żwiniany. Stogi słomy.
Drewniane, wysłużone niejednemu pokoleniu domy .
Wysunął się księżyc. Jak wielka tarcza
pamięci. - I Syberię przeżyłam!- szepnęła
pochylona pani Marysia. - Te wygnania -
zesłania - to i Bóg nie wie, za co...Lecz tęsknota
za krajem dzieciństwa przemogła i dała powrócić!
Wiatr porozrzucał podsłuchaną komuś
muzykę. Potem znów się cisza leniwie
rozsiadła. Rudy koń się radonie rozerżał.
Dziarsko kroczyła przez łąki pani Marysia.
Wraz z nią szedł wrzesień. Ciężka praca. I ukochanie Żwinian.
Leokadia Komaiszko, Teklany, Litwa, sierpień 2001
Inne wiersze:
Ostra Brama, Wilno
Emigracja
Patrzę na krzewy różane - o nadciętych żyłach korzeni
i w kwiatach. Bucha lato. A je trzeba zasadzić.
Bukietów głów szyje łodyg nie są w stanie utrzymać.
Płatek wypada po płatku. Liść za liściem się kruszy.
Ręce drżą ze zmęczenia, leją wodę. Lecz pojutrze
wbrew wszystkiemu moje róże przyżyją !
Tak i my: przyszliśmy tutaj i trwamy.
Leokadia Komaiszko
-------------------------------------------------------------------------
KAZACHSTANCY W HAMBURGU
Śnią Kazachstan. Śnią stepy. Śnią zimno. I konie o sierści
zjeżonej. I płaskość przestrzeni po kres horyzontów.
Robotę ciężką, co zamiast wyzwalać - zniewala. Wykrzywia
plecy i duszę dławi. Śnią starą modlitwę, co moc dawała.
Budzą się w ciepłym wieżowcu. Za oknami widzą okna.Geometryczne
skrawki zieleni. Ścięte po korzeń, posłuszne. I oni w ułożonej
linii wstają, biorą prysznic, jedzą śniadanie, idą na spacer.
Między wieżowce. Świerki i brzozy. I... odartych z rodziny ludzi.
Wciskają swe dusze w ramy. Za wygody dziękują. Wybrańcy losu.
Lecz wiatr czują - ciągle obcy. I myślą:- Kazachstan. Tam rozwalają
domy. Tam brak ogrzewania. Tam z niedożywienia się puchnie.
Tam... dzieci nasze ! - I przeklinają cywilizację, którą poznali.
Leokadia Komaiszko, Belgia
Linki ciekawe, podpowiedziane przez p. Leokadie
http://www.polonia.be/Listy-z-daleka/lzd-2.htm
http://www.polonia.be/Listy-z-daleka/lzd.htm ,
http://www.polonia.be/Listy-z-daleka/lzd-51.htm
oraz tom o Polakach na Wschodzie:
http://www.polonia.be/Polonia_w_belgii/Echa_polonijne/nawet-ptaki-wracaja.htm#Top
